Rajd Rowerowy Dookoła Polski cz.2- dzień 4

Dzień czwarty 29.04.2018
Wstałem po 6. Namiot miałem rozbity w małym zagłębieniu terenu i wszystko było mokre od rosy. W nocy obudziły mnie dziki, które pohukiwaniem oznajmiły, że nie są zadowolone z mojej obecności tutaj. Po kawie ruszyłem w trasę. W Głogówku zrobiłem małe zakupy i po śniadaniu na stojąco pojechałem dalej.

IMG_20180429_091651189 Jechałem przez miejsca, które już wcześniej penetrowałem zawodowo i pozostały mi z tych czasów miłe wspomnienia. Na podwójne nazewnictwo miejscowości już nie zwracałem uwagi. Pięknie wyglądają pola z kwitnącym rzepakiem. Najgorsze były remonty dróg i objazdy. Zrobiło się gorąco i jeszcze dodatkowo wiła wiatr prosto w twarz. Zrobiłem krótką przerwę na kawę w restauracji w Pokrzywnej. Z okazji niedzieli, długiego weekendu i pięknej pogody bardzo dużo samochodów i ludzi zaczęło się pojawiać na drodze.

IMG_20180429_125739184Jadąc z Pokrzywnej pięknie było widać masyw Gór Opawskich z wieżą na Biskupiej Kopie. Podjazdy i wiatr trochę mnie męczyły. Musiałem założyć sandały bo nogi strasznie mnie bolą. Dojazd do Nysy był męczący z racji gorączki i ruchu na drodze.

IMG_20180429_125810023W końcu opuściłem główną drogę i skierowałem się w stronę Otmuchowa. Na zwiedzanie fortów w Nysie nie miałem ochoty. Niestety bardzo boli mnie tyłek i nogi i staram się zsiadać z roweru jak najrzadziej. To jest powód, że mało zwiedzam i nie robię zdjęć.. Chwilę zatrzymałem się przy sklepie w Białej Nyskiej, gdzie porozmawiałem z miejscowymi bywalcami tego miejsca. Ciekawy był stary pomnik poświęcony niezwyciężonej armii czerwonej, pomalowany czerwoną farbą.

IMG_20180429_145154682IMG_20180429_145512314 Inną ciekawą rzeczą były bramy do zamku, którego już nie było. Musiałem trochę odbić w bok, żeby zajechać do wsi Koperniki, z której pochodzi ród Kopernika.

IMG_20180429_151301523_HDRCiekawa sprawa. Im bliżej byłem jeziora Nyskiego tym więcej ludzi widziałem. Do samego jeziora nie dojechałem.

IMG_20180429_153702359 Chciałem jak najszybciej być w Otmuchowie. Po drodze jeszcze widziałem ciekawy pałacyk myśliwski w Zwierzyńcu.

IMG_20180429_162928269 Jadąc od wioski do wioski podrzędnymi drogami panował spokój i rzadko jechały samochody. Dojazd do Otmuchowa był uciążliwy bo ruch był znaczny. Chciałem zwiedzić miasto i zabytki ale podarowałem sobie z powodu długich kolejek. Niestety nic nie zjadłem, a taki miąłem plan i pojechałem dalej.

IMG_20180429_165217509Starówka bardzo mi się spodobała, ale zwiedzanie przełożyłem na przyszłość. Jadąc wzdłuż jeziora Otmuchowskiego widziałem, że sezon żeglarski się zaczął. Koło jeziora nie ma wolnego miejsca, gdzie nie ma zbudowanego domku letniskowego. Im bardziej oddalałem się od jeziora tym mijane wioski były coraz bardziej zniszczone. Miałem nadzieję, że w Paczkowie się najem. Niestety znów się zawiodłem. Całe centrum było w remoncie i nawierzchnia na rynku była wymieniana i miałem problem, żeby z rowerem przedostać się przez miasto.

IMG_20180429_182503569Drugim problemem, który zniechęcił mnie do zwiedzania i zakupów to duża ilość pijaków, którzy cieszyli się niedzielnym popołudniem w stanie mocno wskazującym i zwracali uwagę na obcego na rowerze. Bardzo za to spodobały mi się tereny koło Zalewu Paczkowskiego z wieloma gospodarstwami agroturystycznymi i większym spokojem. Zrobiło się już późno i zacząłem szukać jakiegoś ustronnego miejsca na biwak. W końcu znalazłem takie miejsce w lesie za Błotnicą za łowiskiem wędkarskim.

IMG_20180429_194343073_HDR Rozłożyłem namiot i odpoczywałem z kawą, leżąc na materacu. Najbardziej cieszyłem się, że mogłem zdjąć buty. Nogi bolą mnie bardzo i nie wiem dlaczego mocno spuchła mi prawa kostka. Dzisiaj udało się przejechać 140km. Dzień intensywny. Boję się jutrzejszego dnia…

Dodaj komentarz