Rajd Rowerowy Dookoła Polski cz.2- dzień 8

Dzień 8 03.05.2018

Spało mi się bardzo dobrze i wstałem dopiero o 8.00. W nocy jak wstawałem do łazienki, to tak bolały mnie stopy i stawy, że nie mogłem ustać na nogach. Bałem się rano też tak będzie. Na szczęście ból trochę minął. Z kwatery wyjechałem przed 10.00. Nie padało, ale było dużo kałuż wszędzie. Pojechałem na trójstyk granic. Ciekawe miejsce- pomnik i trzy flagi- polska, czeska i niemiecka.

DSC_0329Zrobiłem parę zdjęć, pochodziłem trochę po okolicy i ruszyłem w stronę Zgorzelca. Bałem się podjazdów z wczorajszego dnia i postanowiłem pojechać przez Niemcy. Skręciłem na Zittau i od razu na rozjeździe drogi 99 na Gorlitz zaczęła się ścieżka rowerowa.

IMG_20180503_111434268Pogoda była pochmurna i ruch był mały na drodze. Wjeżdżając do Niemiec pierwsze co zobaczyłem to patrol policji na poboczu. Byłem ciekawy czy z nudów mnie zatrzymają. Ale na szczęście nie zatrzymali…Ścieżka rowerowa bardzo przyjemna- prosta, równa, bez dużych podjazdów, wiedzie trochę na około blisko Nysy Łużyckiej.

IMG_20180503_112642325_HDRPo drodze minąłem parę ciekawych miejsc- skalne ściany, wiadukt kolejowy na Nysą, klasztor St. Marienthal.

IMG_20180503_115758070IMG_20180503_115839285IMG_20180503_131029388IMG_20180503_134101300Podobają mi się małe niemieckie miasteczka w wypieszczonymi domami i ogrodami. Szkoda tylko, że zaczęło padać i na dokładne zwiedzanie nie miąłem ochoty. Do Zgorzelca dojechałem o 14.00. Przejechałem przez most graniczny i znów byłem w Polsce.

IMG_20180503_135302238_HDR

IMG_20180503_140534558_HDR Przez Niemcy jechałem 40km. Trochę trwało zanim wyjechałem z miasta w stronę Gozdnicy. Jechałem ścieżką rowerową, która w pewnym momencie się skończyła przed autostradą w chaszczach i musiałem się cofać do miasta. Kląłem w głos… W końcu się znalazłem na drodze 351. Jechałem głownie lasem.

IMG_20180503_154322832Czasami mijałem małe wioski miasteczka. Czas się zatrzymał na tych terenach.

IMG_20180503_173918453 Zmieniał się tylko asfalt- od dobrego (bardzo rzadko), po słaby, zły i straszny, czasami bruk i kocie łby.

IMG_20180503_193003287

IMG_20180503_175039281

IMG_20180503_185648796Tempo jazdy miałem bardzo słabe. Z Gozdnicy ruszyłem na Łęknicę. Wiele kilometrów jechałem monotonnie przez las. Ruch na drodze bardzo mały. Miałem uczucie, że w mijanych wioskach ludzie żyją w jakimś marazmie, a jedyny interes to warsztaty samochodowe. Jakość dróg wymęczyła mnie bardzo i ucieszyłem się, że dojechałem w końcu do Łęknicy.

IMG_20180503_200415151IMG_20180503_200721534Bardzo ciekawy był Geopark w byłej kopalni węgla brunatnego. Bardzo ciekawie wyglądają jeziorka z wieży widokowej. Było już późno i zacząłem szukać miejsce na nocleg. Mapa na google maps mnie oszukała, bo pokazywała drogę, a faktycznie droga była zamknięta zlikwidowanym zakładem. Było późno i nie chciało mi się wracać do jeziorek. Dzisiaj spałem w złym miejscu- na dukcie leśnym w grądzie. Było mokro, bagniście i nieprzyjemnie. Nie podobało mi się tutaj. W namiocie było już trochę lepiej. Zmęczony byłem bardzo i zasnąłem szybko. Dzisiaj przejechałem 125km od 9.30 do 21.00

Dodaj komentarz