Rajd Rowerowy Dookoła Polski- dzień 18

Dzień osiemnasty 05.08.2016

Na dziś miałem ambitny plan- wstać bardzo wcześnie i wystartować skoro świt. Z planów oczywiście nic nie wyszło, bo o 5 rano rosy było tak dużo, ze wszystko było mokre. W końcu słońce trochę oświetliło polanę i przed ósmą wyjechałem.

IMG_20160805_090859100Do Hajnówki dojechałem ze śpiewem na ustach, w bardzo dobrym tempie. Z Hajnówki wyjechałem nową drogą rowerową i jechało się bardzo wygodnie. Do Kleszczel śpiew zniknął, a pojawiły się przekleństwa- gorączka ok 30 st. C i przeciwny wiatr mocno mnie spowalniały i męczyły.

IMG_20160805_105719211W Kleszczelach spotkałem przed sklepem warszawsko-poznańską parę rowerową i chwilę porozmawialiśmy. Wyjście z cienia było katorgą. Zamierzałem za jednym razem dojechać do Grabarki, ale w Żerczycach koło Nurca opadłem z sił i musiałem się posilić w przydrożnej jadłodajni. Muszę przyznać, ze zjadłem tutaj najlepsze kartacze ever. Chwilę porozmawiałem z szefem o niuansach dobrego kucharzenia i pojechałem dalej. W końcu doczłapałem się do Grabarki. Ludzi dość sporo. miejsce ciekawe.

IMG_20160805_141213742IMG_20160805_141311542IMG_20160805_141338062Chwilę krążyłem po Świętej Górze. Nabrałem trochę energii, kiedy obmyłem się zimną wodą w łazience. Gorączka dzisiaj naprawdę wysysa siły witalne. Ruszyłem do Siemiatycz. Gorączka, wiatr, podjazdy,….no w końcu dojechałem. Jakoś nie mogę polubić tego miasta, mimo, ze byłem tu wielokrotnie. Jadę krajówką, mija mnie tir za tirem, szwung mnie wywala na pobocze. Po prostu masakra.

IMG_20160805_155600808Minąłem Bug, skręciłem w lewo i znów nastała Rzeczpospolita Drewniana, sielska i spokojna.

IMG_20160805_163019146IMG_20160805_185418730_HDRJechałem wzdłuż Bugu, którego nie było niestety widać. W końcu dojechałem do Janowa Podlaskiego i z powodu późnej pory rozbiłem się przy drodze do stadniny. Mam nadzieję, ze nikt mnie w nocy nie nawiedzi. Chciałem pierwotnie rozbić się nad Bugiem, ale bałem się kontroli Straży Granicznej. Dziś przejechałem niestety tylko 142km- plan miałem bardziej ambitny, ale warunki nie sprzyjały.

Dodaj komentarz