Rajd Rowerowy Dookoła Polski- dzień 4

Dzień czwarty   22.07.2016
Spałem raczej delikatnie i czujnie- w nocy krążyło wokół mnie dużo zwierząt, które robiły hałas i rozbudzały mnie. Najpierw ćma wylądowała mi na twarzy. Niby nic, ale rozbudziła mnie kompletnie. Później nisko lecące nietoperze niepokoiły mnie co jakiś czas…Wstałem wcześnie- od rana słońce mocno przygrzewało i nie mogłem już leżeć w śpiworze. Rano zawsze się obawiam, że w ciągu nocy zaatakował mnie kleszcz i robię dokładny „przegląd” ciała w poszukiwaniu pasożyta. Po szybkim śniadaniu i spakowaniu pojechałem do Międzyzdrojów.
IMG_20160722_085231929
Rano jechało się dużo przyjemniej drogą krajową niż wczoraj popołudniu. W Międzyzdrojach skontaktowałem się z Jackiem Skorupskim (to jest siła mediów społecznych). Okazało się, że pływa wraz z żoną, swoim jachtem po Zalewie i  jest obecnie w Wapnicy i szykuje się do wypłynięcia do Kamienia Pomorskiego. Szybko dojechałem na przystań i w trakcie śniadania uzgodniliśmy, że popłynę z nimi. Po małych przygotowaniach udało się poupychać sakwy po bakistach i umocować rower do kosza dziobowego.
DSC_0025
Rower gotowy do podróży.
Pogoda dzisiaj była elegancka i na zalewie było gorąco i bezwietrznie. Niezbyt często miałem taką pogodę. Cieszyłem się, że płynę z Wapnicy bo niezbyt dobrze mam spenetrowane te wody- zawsze pogoda uniemożliwiała mi wypłynięcie z Wolina na zachód…Dzisiaj na szczęście pogoda dopisywała i pięknie było widać brzeg.
DSC_0030
DSC_0031
Całkowita flauta na zalewie.
Zrobiliśmy  mały postój w Wolinie, czekając otwarcie mostu.
DSC_0037
Przed nami Wolin.
Do Kamienia Pomorskiego dopłynęliśmy o 20.00. „Drako” zacumował w marinie, a ja rozbiłem namiot nieopodal w parku. Wieczorem pochodziliśmy trochę po mieście i chłodziliśmy się zimnym piwem. Dzień udany!

Dodaj komentarz