Rajd Rowerowy Dookoła Polski- dzień 6

Dzień szósty    24.07.2016
 Kładąc się o 3 nie wstałem zbyt wcześnie. Nie miałem dzisiaj za bardzo ochoty na działanie. Trochę pochodziłem po lotnisku, zwiedziłem mini muzeum lotnicze- czapki z głów dla pasjonatów za takie perełki, trochę porozmawiałem z poznanymi wczoraj ludźmi.
DSC_0063
Ranne loty śmigłowcem
W końcu po spakowaniu i najedzeniu ruszyłem w południe w drogę. Jadąc ścieżką rowerową jechało się bardzo przyjemnie. Gorzej było kiedy ścieżka się kończyła i musiałem przejechać przez jezdnię. Dzisiaj jechałem przez istne kombinaty turystyczne, gdzie dominowały hałas, ścisk, tłumy i korki. Najgorsze były samochody parkujące na ścieżce rowerowej i nieskoordynowane ruchy nietrzeźwych spacerowiczów. W Kołobrzegu ludzi wszędzie było dużo i na każdym kroku tworzyły się kolejki. Odpocząłem tylko chwilę przy latarni i pojechałem dalej.
IMG_20160724_122043308
Tłumy przy latarni w Kołobrzegu
IMG_20160724_122812292
pod latarnią…
W Sianożętach i Ustroniu Morskim podobało mi się. W Gąskach podjechałem tylko pod latarnię, ale długa kolejka zniechęciła mnie do wchodzenia na górę.
IMG_20160724_150307182_HDR
latarnia w Gąskach
W Sarbinowie ludzi mnóstwo, każda wolna przestrzeń wykorzystana na handel. Najgorzej chyba było w Mielnie i Unieściu- było tak dużo ludzi i tak duże korki, że nie mogłem płynnie przejechać rowerem przez te miejscowości. Jak można w takich warunkach wypoczywać?? Bardzo fajny szlak rowerowy prowadził między morzem, a jeziorem Jamno.
IMG_20160724_170331885
kanał między jeziorem Jamno, a morzem
Co chwilę było widać albo wody jeziora, albo morza.
IMG_20160724_183835223
Przyjemna ścieżka rowerowa
W planie miałem dotrzeć do latarni w Darłówku. Dojechałem kiedy już latarnia była nieczynna, ale na szczęście pamiątkowy stempel udało mi się jeszcze zdobyć.
IMG_20160724_195613166
Latarnia w Darłówku
Samo Darłowo również mi się spodobało- nowe ścieżki rowerowe, sporo starej zabudowy miasta i widoczna jeszcze flota rybacka.
IMG_20160724_194355930
Część portu rybackiego
Chwilę odpocząłem i zacząłem szukać miejsca na dzisiejszy nocleg. Spokojne miejsce znalazłem 6 kilometrów od miasta na wąskiej plaży koło kanałku łączącego morze z jeziorem Kopań. Bardzo przyjemne miejsce, aczkolwiek czułem pewny dyskomfort, że nie byłem bardziej zamaskowany.
IMG_20160724_201808649
Na dzisiaj mam dość jazdy…
Aby dostać się ze ścieżki rowerowej do lasu przy plaży musiałem pokonać kamienne wzmocnienie wału, po którym wiodła ścieżka rowerowa. Nie było to łatwe i  musiałem zdjąć wszystkie sakwy z roweru i przenosić wszystko osobno. Było to trochę męczące.  Namiotu nie rozbijałem. Spałem tylko na macie. Noc zapowiadała się ciepła. Wieczorem był bardzo malowniczy zachód słońca.
IMG_20160724_203715235
Leżąc, widziałem morze i delektowałem się tym widokiem. Tylko komary nie dawały mi spokoju…
Dzisiaj udało mi się przejechać 113km.

Dodaj komentarz