Rowerowa Trasa Wiślana 4

Wisła 4 15.05.2021

Spało mi się bardzo dobrze. Na szczęście wszystkie rzeczy wyschły i bagaż stał się trochę lżejszy. Ze schroniska wyjechałem o 8.30. Nie miałem daleko do ścieżki rowerowej- wystarczyło przejechać na drugi brzeg Wisły. Niestety z powodu remontu szlak był zamknięty i musiałem jechać trochę naokoło. Pogoda była przyjemna, z rana ruch był mały i bardzo przyjemnie jechało się przez Kraków. Do Nowej Huty dojechałem szybko.

IMG_20210515_090342

Sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile

Niestety tutaj też był remont drogi i musiałem jechać po szutrze.

IMG_20210515_091450

kolejny remont drogi…

Zrobiłem pamiątkowe zdjęcie i ruszyłem w stronę Niepołomic. Jechałem bocznymi drogami o małym natężeniu. Przed miastem spotkałem Maurycego, z którym miło się rozmawiało podczas dojazdu do centrum. Maurycy pokazał mi ciekawe miejsca- kopiec i zamek.

IMG_20210515_100856

Kopiec Grunwaldzki

Zamek był bardzo ciekawy i aż dziwne, że wcześniej o nim nie słyszałem. Trochę pozwiedzałem i ruszyłem dalej.

IMG_20210515_101751

IMG_20210515_101958

IMG_20210515_102307

Za Niepołomicami zaczyna się prawdziwa trasa wiślana- piękny, gładki, asfaltowy szlak poprowadzony wałem przeciwpowodziowym z pięknymi widokami na dolinę Wisły.

IMG_20210515_110712

piękna ścieżka z równym asfaltem

Pięknie się jechało i kilometry szybko ubywały. Żeby dojechać do Hebdowa musiałem przekroczyć Wisłę. Przejazd przez most był ograniczony do jednego pasa drogi i kierowany światłami. Nie zdążyłem przejechać na jednej zmianie świateł i musiałem przepuszczać samochody jadące z naprzeciwka.

IMG_20210515_115015

Hebdów

IMG_20210515_130353

lokalne drogi..

Tutaj porzuciłem trasę wiślaną i dalej jechałem drogami lokalnymi. W Przemykowie, pod kościołem spotkałem proboszcza, z którym trochę porozmawiałem. Pokazał mi kościół i przybił pieczątkę w książeczce KOT.

IMG_20210515_131203

kościół w Przemykowie

Zjadłem bułkę i pojechałem dalej. W Opatowcu spokój.

IMG_20210515_140357

IMG_20210515_141054

Dużo ciekawych rzeczy było w Nowym Korczynie- dwa kościoły, synagoga i rzeka Nida.

IMG_20210515_144845

„czerwony kościół” w Nowym Korczynie

IMG_20210515_150225

„biały kościół” w Nowym Korczynie

IMG_20210515_150336

IMG_20210515_150933

synagoga w Nowym Korczynie

IMG_20210515_151057

Jadąc, widziałem jak niebo gęstnieje od chmur i czekałem na burzę. Zrobiło się bardzo gorąco. W Pacanowie muzeum niestety z powodu pandemii było nieczynne. Zrobiłem sobie tylko zdjęcie z koziołkiem Matołkiem w parku.

IMG_20210515_165022

Pacanów

Do Szczucina dojechałem niestety po 17.00 i muzeum również było już zamknięte. Znów przejechałem przez Wisłę.

IMG_20210515_172309

Wisła w Szczucinie

IMG_20210515_174432

Szczucin- przy pomniku walki z azbestem

Ruszyłem w stronę Baranowa Sandomierskiego. GPS poprowadził mnie takim skrótem, że w Zdakowie skręciłem na drogę gruntową poprowadzoną po wale Wisłoki. Niestety była tak rozmoknięta, że nie dało się jechać, a i prowadzenie było trudne. Koła topiły się gliniastej brei i tempo bardzo mi spadło. Kiedy w końcu zjechałem z wału dużo czasu zabrało mi czyszczenie roweru i siebie. Zły byłem bardzo!! W Rożniatach spotkałem ojca i syna jadącymi rowerami i pojechaliśmy dalej razem na most kolejowy linii LHS na Wiśle.

IMG_20210515_201749

Wisła w Zadusznikach

IMG_20210515_202040

most kolejowy linii LHS w Zadusznikach

Dużo rozmawialiśmy i na koniec pojechałem do nich i rozbiłem namiot w ogrodzie. Zrobiło się już późno i nie chciało mi się szukać innego miejsca na nocleg. Spałem pod Padwią Narodową. Dziś dość dobry dzień- przejechałem 178km.

Dodaj komentarz