Rowerowa Trasa Wiślana 7

Wisła 7 18.05.2021

Spałem jak zabity. Od rana pogoda kiepska i ruchy przez to miałem powolne. Rano pojechałem pod Zamek Królewski. Fajnie, że prawie cały czas ścieżką rowerową. Na placu, pod kolumną prawie nie było ludzi.

IMG_20210518_094620

pustki na Placu Zamkowym

Zrobiłem parę zdjęć i ruszyłem w stronę Nowego Dworu Mazowieckiego. Jechałem wzdłuż Wisły ścieżką rowerową. Niestety co parę kilometrów droga była zablokowana toczącymi się remontami. Musiałem przenosić rower przez bariery energochłonne i prowadzić go drogą. Było to bardzo męczące. Operacje musiałem przeprowadzić 4 razy. Wisłę przejechałem przez most północny.

IMG_20210518_104311

Wisła w Warszawie

Jechałem trochę jezdnią, trochę ścieżką rowerową. Niestety jechałem cały czas pod wiatr i drogi nie ubywało. Czułem, że dzisiaj nie będzie zbyt dobry dzień. W Końcu o 13.00 byłem w muzeum twierdzy Modlin.

btf

przed muzeum twierdzy Modlin

IMG_20210518_132147

Pomnik Obrońców Modlina

Zrobiłem parę zdjęć i pojechałem w kierunku Czerwińska. Jechałem cały czas pod wiatr. Boczne drogi się skończyły i musiałem jechać drogą krajową bez pobocza. Jechałem bardzo wolno- 12km/h. Tiry miotały mną strasznie i dość często się zatrzymywałem. Niestety od tego trasy nie ubywało… W Czerwińsku byłem o 15.30. Zrobiłem sporo zdjęć bazylice.

IMG_20210518_153650

PTTK w Czerwińsku działa prężnie…

IMG_20210518_154458

bazylika romańska w Czerwińsku

IMG_20210518_154914

Piękny romański kościół. Porozmawiałem chwilę z proboszczem. Trochę szkoda, że o 16.00 były nauki przedkomunijne bo zwiedziłbym bazylikę od środka. Ruszyłem do Wyszogrodu. Znów pod wiatr. Próbowałem jechać bocznymi drogami, ale nawierzchnia była kiepska i jechałem bardziej w bok niż do przodu.

IMG_20210518_160405

boczne drogi

Na polach widziałem dużo osób pracujących w truskawkach. Robili zabiegi zupełnie mi nieznane. Do Wyszogrodu dojechałem o 17.00 i miałem już serdecznie dość dzisiejszej jazdy. Wyszogród spokojny i senny.

IMG_20210518_170105

Wisła w Wyszogrodzie

IMG_20210518_170806

rynek w Wyszogrodzie…

Może kiepska pogoda spowodowała, że prawie nikogo nie było na placu rynkowym. Szkoda, że muzeum było zamknięte. Posiedziałem trochę przy barierkach z widokiem na Wisłę, poczytałem o bombowcu Pe-2 i pojechałem dalej. Rozmyślałem dokąd dzisiaj dojadę. Znów przejeżdżałem przez Wisłę. Na moście strasznie wiało i targało mną mocno, szczególnie jak TIR mnie mijał. Za mostem opuściłem główną drogę i wybrałem boczną, gruntową wytyczoną wzdłuż wału.

IMG_20210518_183219

boczne drogi wzdłuż wału wiślanego

IMG_20210518_190529

Droga gruntowa ale dało się nią jechać dość dobrze. Bardzo fajna okolica- same pola i pojedyncze zabudowania, niczym wyspy na łąkach po lewej stronie. Po prawej miałem wysoki wał i nie widziałem co jest za nim. Miałem już dość dzisiejszej jazdy pod wiatr i musiałem się zmuszać, żeby jeszcze parę kilometrów zrobić. O 20.00 zaczęło padać i powiedziałem sobie dość- dalej nie jadę. Akurat był przejazd przez wał i postanowiłem rozbić namiot za wałem. Jak przeszedłem przez wał to miałem bliskie spotkanie z łosiem, który tam żerował. Spotkanie trwało z 3 sekundy po czym łoś pognał w swoją stronę, a ja jeszcze chwilę postałem analizując to spotkanie. To moje pierwsze spotkanie z łosiem z tak małej odległości. Chwilę trwało zanim rozbiłem namiot, gdyż teren był bardzo nierówny i szukałem płaskiego kawałka ziemi. Znów rzeczy i buty mokre. Rozpadało się na dobre. Dobrze, tak sobie siedzieć w ciepłym, suchym śpiworze z kubkiem kawy w ręce gdy na dworze leje deszcz. Dzisiaj przejechałem tylko 114km. Zasnąłem bardzo szybko.

Dodaj komentarz